Flaczki z kani zaskakują przede wszystkim głębią smaku, którą zwykle kojarzy się z długo gotowanym rosołem na mięsie. Tutaj cały ciężar aromatu biorą na siebie dorodne kapelusze czubajki kani, dobre warzywa i odpowiednio zbalansowane przyprawy. Konsystencja jest gęsta, „flaczkowa”, a smak wyraźnie grzybowy, ale nie nachalny. To świetny sposób, by podać kanię inaczej niż w panierce, a przy okazji zbudować naprawdę konkretne, rozgrzewające danie. Wersja bezmięsna nie ustępuje klasycznym flaczkom – pod warunkiem dopracowania bulionu i przypraw krok po kroku.

Składniki na flaczki z kani

Porcja dla 4–5 osób, jako danie główne z pieczywem lub bagietką.

  • 6–8 dużych kapeluszy czubajki kani (ok. 500–600 g oczyszczonych kapeluszy)
  • 2 l wody (lub lekkiego bulionu warzywnego, jeśli jest pod ręką)
  • 2 średnie marchewki
  • 1 pietruszka (korzeń)
  • 1/4 średniego selera korzeniowego
  • 1 por (tylko biała i jasnozielona część)
  • 1 średnia cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki masła klarowanego lub oleju rzepakowego
  • 2 liście laurowe
  • 4–5 ziaren ziela angielskiego
  • 6–8 ziaren pieprzu czarnego
  • 1 łyżeczka majeranku (czubata)
  • 1/2 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
  • 1 łyżeczka mielonej słodkiej papryki
  • 1/3 łyżeczki mielonej ostrej papryki (lub do smaku)
  • 1 płaska łyżka sosu sojowego (ciemnego) – dla pogłębienia smaku
  • 1–2 łyżki śmietanki 30% (opcjonalnie, do złagodzenia smaku)
  • 1–2 łyżki mąki pszennej (do lekkiego zagęszczenia, opcjonalnie)
  • sól i świeżo mielony pieprz do smaku
  • natka pietruszki do podania

Kapelusze kani powinny być świeże, jędrne, o wyraźnym orzechowym zapachu. Trzonów do flaczków zwykle się nie używa – są zbyt łykowate.

Przygotowanie flaczków z kani krok po kroku

  1. Oczyszczenie kani
    Kapelusze kani przetrzeć wilgotnym ręcznikiem papierowym lub miękką ściereczką, usuwając piasek i resztki lasu. Nie moczyć długo w wodzie – szybko ją chłoną i tracą aromat. W razie potrzeby krótko przepłukać pod bieżącą wodą i dokładnie osuszyć.
  2. Krojenie „flaczków” z kani
    Kapelusze pokroić w cienkie paski, naśladując wygląd tradycyjnych flaków – szerokość ok. 0,5 cm, długość 3–4 cm. Dzięki temu danie będzie miało odpowiednią strukturę i przyjemnie „ciągnący się” kęs.
  3. Przygotowanie warzyw
    Marchew, pietruszkę i seler obrać, umyć i pokroić w cienkie słupki lub półplasterki – takie, jakie zwykle trafiają do flaczków. Por oczyścić, przekroić wzdłuż i pokroić w cienkie półplasterki. Cebulę posiekać w drobną kostkę, czosnek drobno posiekać lub przecisnąć przez praskę.
  4. Podsmażenie warzyw na aromaty
    W dużym garnku rozgrzać 2 łyżki masła klarowanego lub oleju. Wrzucić cebulę i smażyć na średnim ogniu ok. 5 minut, aż się zeszkli i delikatnie zrumieni – to ważne dla głębi smaku. Dodać por i smażyć kolejne 3–4 minuty. Na koniec dorzucić czosnek i smażyć jeszcze ok. 30 sekund, tylko do uwolnienia aromatu.
  5. Dodanie korzeniowych i przypraw
    Do garnka dodać marchew, pietruszkę i seler, wymieszać. Dorzucić liście laurowe, ziele angielskie i ziarna pieprzu. Całość przesmażyć razem 3–4 minuty, mieszając – warzywa lekko się przyrumienią i oddadzą więcej smaku do wywaru.
  6. Zalanie wodą i gotowanie wywaru
    Zalać zawartość garnka 2 litrami wody (lub bulionu warzywnego), doprowadzić do wrzenia, po czym zmniejszyć ogień i gotować na niewielkim ogniu przez 25–30 minut. Wywar powinien być wyraźnie warzywny, ale jeszcze delikatny – kanią będzie wykończony później.
  7. Dodanie kani do wywaru
    Po ok. 30 minutach gotowania wywaru dodać pokrojone kaniowe „flaczki”. Od tego momentu gotować na bardzo małym ogniu jeszcze 20–25 minut. Kania zmięknie, ale zachowa strukturę i nie rozpadnie się, jeśli ogień będzie łagodny.
  8. Przyprawianie w stylu klasycznych flaczków
    Gdy kaniu będzie miękka, dodać: majeranek, mieloną paprykę słodką i ostrą, gałkę muszkatołową oraz sos sojowy. Całość dokładnie wymieszać i gotować jeszcze 5–10 minut, by przyprawy się „przegryzły”. Doprawić solą i świeżo mielonym pieprzem do smaku.
  9. Opcjonalne zagęszczenie zasmażką
    Jeśli preferowana jest gęstsza, bardziej flaczkowa konsystencja, przygotować szybką zasmażkę: na małej patelni rozgrzać 1 łyżkę masła lub oleju, wsypać 1–2 łyżki mąki i mieszając podsmażać ok. 2 minuty, aż lekko się zrumieni i zacznie pachnieć orzechowo. Gorącą zasmażkę cienkim strumieniem wlać do zupy, energicznie mieszając. Gotować jeszcze 5 minut, by mąka się całkowicie ugotowała i nie było surowego posmaku.
  10. Wykończenie flaczków z kani
    Na koniec można dodać 1–2 łyżki śmietanki 30%, jeśli potrzebne jest lekkie złagodzenie ostrości i podkreślenie kremowej struktury. Spróbować i w razie potrzeby jeszcze doprawić – flaczki lubią odważne przyprawienie, szczególnie majerankiem i pieprzem. Zdjąć z ognia i odstawić na 10–15 minut, by smaki się uspokoiły.

Dla naprawdę esencjonalnego smaku warto przygotować flaczki z kani kilka godzin wcześniej lub nawet dzień przed podaniem – po odgrzaniu smak jest pełniejszy i bardziej zaokrąglony, dokładnie jak przy klasycznych flaczkach.

Wartości odżywcze flaczków z kani

Kania sama w sobie jest dość lekka – zawiera sporo białka (jak na grzyb) i mało tłuszczu. W połączeniu z dużą ilością warzyw korzeniowych powstaje gęsta, rozgrzewająca zupa, która syci bez porcji mięsa.

Szacunkowo, na porcję ok. 400 ml (przy 4 porcjach) przypada:

– ok. 160–220 kcal (zależnie od ilości tłuszczu i śmietanki)
– ok. 6–8 g białka (grzyby + warzywa)
– ok. 8–12 g tłuszczu (tłuszcz do smażenia, ew. śmietanka)
– ok. 15–20 g węglowodanów (głównie z warzyw i ewentualnej mąki)

Bez śmietanki i z minimalną ilością tłuszczu flaczki z kani stają się przyjemnie lekkim, a jednocześnie konkretnym daniem, szczególnie jeśli zostaną podane z razowym pieczywem.

Bezpieczeństwo i wybór kani do flaczków

Jak bezpiecznie rozpoznać czubajkę kanię

Do flaczków nadają się wyłącznie absolutnie pewne zbiory kani. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości lepiej zrezygnować z dania niż ryzykować zdrowiem. Charakterystyczne cechy kani:

Duży, rozpostarty kapelusz z wyraźnymi, brązowymi łuskami i ciemniejszym garbkiem na środku. Trzon smukły, z bulwiastą podstawą i ruchomym pierścieniem, zwykle z wzorkiem „wężowej skórki”. Blaszki pod kapeluszem są białe lub kremowe, gęste, nie przyrośnięte do trzonu.

Do flaczków używa się tylko kapeluszy. Trzony, nawet młode, są zwykle łykowate i twarde – lepiej je od razu odłożyć, ewentualnie wysuszyć na proszek przyprawowy.

W przypadku mniejszych doświadczeń z grzybami rozsądnie jest kupować kanię od sprawdzonego sprzedawcy na targu lub w skupie, niż zbierać samodzielnie. Dobrze obejrzeć każdy kapelusz z osobna przed użyciem.

Przechowywanie świeżej kani przed gotowaniem

Świeżo zebrane lub kupione kanie najlepiej przerobić w dniu zakupu lub najpóźniej następnego dnia. W lodówce dobrze trzymają się zawinięte luźno w papier (np. ręcznik papierowy) i włożone do otwartego pojemnika, by miały przepływ powietrza. Plastikowa, szczelnie zamknięta torba to najszybsza droga do zaparzenia i zepsucia.

Jeśli kani jest więcej, część można pokroić w paski i zamrozić na flaczki. Najlepiej najpierw je krótko obgotować w osolonej wodzie (3–4 minuty), odcedzić, wystudzić i dopiero wtedy zamrozić w porcjach. Przygotowanie zupy z takich zapasów jest później znacznie szybsze.

Jak podawać i serwować flaczki z kani

Najlepsze dodatki do flaczków z kani

Flaczki z kani dobrze znoszą klasyczną oprawę znaną z mięsnych flaczków. Podanie w podgrzanych, głębokich talerzach lub miseczkach sprawia, że dłużej trzymają ciepło. Wierzch warto obficie posypać posiekaną świeżą natką pietruszki, która odświeża smak i dodaje koloru.

Do miski z flaczkami aż się prosi o kawałek świeżego pieczywa – kromka żytniego chleba na zakwasie lub chrupiąca bagietka to najprostszy i bardzo udany zestaw. Dla tych, którzy lubią naprawdę treściwie, można dodać kilka grzanek z czosnkiem usmażonych na maśle klarowanym.

Osoby lubiące ostre klimaty często dodają na talerzu odrobinę chili w płatkach lub kroplę ostrego sosu – kaniowa baza dobrze to znosi, ale lepiej nie przesadzić z ostrą papryką już na etapie gotowania, żeby każdy mógł dostosować ostrość przy stole.

Warianty i modyfikacje flaczków z kani

Flaczki z kani w wersji bezglutenowej i wegańskiej

Podstawowy przepis jest już bardzo blisko wersji wegańskiej – wystarczy użyć oleju zamiast masła klarowanego i zrezygnować ze śmietanki. Jeśli przyda się odrobina „kremowości”, można w zamian dodać 1–2 łyżki mleczka kokosowego (najlepiej o delikatnym aromacie), choć wtedy smak minimalnie przesuwa się w inną stronę. Lepszą opcją bywa po prostu dłuższe, spokojne gotowanie i ew. zwiększenie ilości sosu sojowego.

Wersja bezglutenowa wymaga tylko jednego prostego kroku: zamiast mąki pszennej do zagęszczenia dodać 1 łyżkę mąki ryżowej, kukurydzianej lub skrobi ziemniaczanej. Skrobię najlepiej rozmieszać najpierw w małej ilości zimnej wody, a dopiero potem wlać do gorącej zupy, mieszając. Zasmażki w tej wersji nie trzeba robić.

Dla osób, które chcą uzyskać nieco bardziej „mięsiste” wrażenie, dobrym dodatkiem są suszone grzyby (np. kilka kapeluszy borowika lub podgrzybka) – wystarczy namoczyć je w ciepłej wodzie przez 30 minut, drobno pokroić i dodać razem z kanią do wywaru. Woda z moczenia suszonych grzybów (przecedzona) może częściowo zastąpić zwykłą wodę, dodatkowo wzmacniając smak.

Jeśli zależy na bardziej „domowym rosolewym” charakterze, zamiast części wody można użyć lekkiego bulionu drobiowego. Flaczki z kani nie będą już wtedy wegetariańskie, ale zyskają dodatkową warstwę smaku znaną z klasycznych flaków.