Serowe placuszki siostry Anieli to pomysł dla osób, które lubią proste, domowe desery i śniadania do zrobienia “z niczego”. Sprawdzą się, gdy w lodówce leży twaróg i nie wiadomo, co z nim zrobić, a na naleśniki brakuje cierpliwości. Placuszki wychodzą puszyste, miękkie w środku, z delikatnie chrupiącą skórką, a do tego są odporne na drobne błędy w przygotowaniu. Można je usmażyć dosłownie w kwadrans i podać z czym dusza zapragnie.
Składniki na serowe placuszki siostry Anieli
Porcja na około 12–14 średnich placuszków (3–4 porcje):
- 250 g twarogu półtłustego, najlepiej w kostce, nie z wiaderka
- 2 jajka (rozmiar M)
- 3 łyżki cukru (ok. 40 g) – można dać mniej lub więcej, zależnie od dodatków
- 120 g mąki pszennej (ok. 3/4 szklanki, typ 450–550)
- 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli
- 1 łyżeczka cukru wanilinowego lub 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
- 80–100 ml mleka (w zależności od wilgotności twarogu)
- olej roślinny lub masło klarowane do smażenia
- opcjonalnie: skórka otarta z 1/2 cytryny dla świeżego aromatu
Twaróg najlepiej, by był raczej suchy, grudkowaty – łatwiej wtedy uzyskać zwarte, a jednocześnie puszyste ciasto.
Przygotowanie puszystych serowych placuszków
-
Przygotowanie twarogu i składników.
Twaróg przełożyć do miski i dokładnie rozgnieść widelcem lub utłuc tłuczkiem do ziemniaków, aż będzie prawie gładki. Jeśli w twarogu są większe grudki, nie trzeba ich całkowicie usuwać – kilka kawałeczków sera doda placuszkom charakteru. Jajka i mleko powinny mieć temperaturę pokojową, dzięki czemu ciasto będzie bardziej puszyste. -
Oddzielenie białek od żółtek.
Białka delikatnie oddzielić od żółtek. Żółtka dodać do twarogu, a białka odłożyć do osobnej, czystej i suchej miski. Oddzielenie białek jest jednym z powodów, dla których placuszki wychodzą takie lekkie i miękkie. -
Mieszanie masy serowej.
Do twarogu z żółtkami dodać cukier, cukier wanilinowy, szczyptę soli oraz ewentualnie startą skórkę cytrynową. Całość wymieszać łyżką lub rózgą, aż masa będzie jednolita. Następnie wsypać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Na początku dodać około połowy mleka i zacząć mieszać – ciasto powinno być dość gęste, ale nie suche. -
Regulacja gęstości ciasta.
Stopniowo dolewać resztę mleka, obserwując konsystencję. Prawidłowe ciasto na placuszki serowe powinno być gęstsze niż ciasto naleśnikowe – z łyżki spływa powoli i tworzy wyraźny kształt na patelni, nie rozpływając się zbyt mocno. Przy bardzo suchym twarogu potrzebne będzie więcej mleka, przy wilgotnym – mniej. -
Ubicie białek na sztywną pianę.
Białka ubić mikserem na pianę o sztywnych wierzchołkach. Zacząć od niskich obrotów, potem zwiększyć, aż piana będzie gęsta i błyszcząca. Nie dodawać do białek cukru ani soli – tu nie ma takiej potrzeby, a czyste białka ubiją się szybciej. Uwaga, żeby nie przebić piany – powinna być sprężysta, nie sucha. -
Łączenie piany z masą serową.
1/3 piany dodać do masy serowej i delikatnie, ale stanowczo wymieszać łyżką lub silikonową szpatułką, aby ją rozluźnić. Następnie dodać resztę piany i bardzo delikatnie mieszać ruchem zagarniającym od dołu do góry, aż nie będzie widać smug białka. Na tym etapie lepiej mieszać krócej niż za długo – dzięki temu zachowa się napowietrzenie. -
Rozgrzanie patelni.
Patelnię z nieprzywierającą powłoką postawić na średnim ogniu. Dodać cienką warstwę oleju lub masła klarowanego. Tłuszcz powinien być dobrze rozgrzany, ale nie dymiący. Można zrobić test – kropla ciasta położona na patelni powinna zacząć lekko skwierczeć po 1–2 sekundach. -
Smażenie pierwszej partii placuszków.
Łyżką nakładać porcje ciasta, formując na patelni okrągłe, niezbyt duże placuszki (ok. 6–7 cm średnicy). Nie spłaszczać ich mocno – lekkie kopczyki lepiej rosną. Smażyć po około 2–3 minuty z każdej strony, na średnim ogniu. Gdy brzegi zaczną się ścinać, a na powierzchni pojawią się pęcherzyki, placuszki obrócić na drugą stronę. -
Dostosowanie ognia i kolejnych partii.
Jeśli placuszki zbyt szybko się rumienią, a w środku pozostają surowe, zmniejszyć ogień. Z kolei gdy bledną i wchłaniają dużo tłuszczu, lekko go zwiększyć. Dobrze działa system: pierwsza partia na nieco mocniejszym ogniu, kolejne już na odrobinę słabszym, gdy patelnia się rozgrzeje na dobre. -
Odsączenie z nadmiaru tłuszczu.
Usmażone placuszki odkładać na talerz wyłożony ręcznikiem papierowym, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu. Podawać od razu na ciepło albo przykryć luźno ściereczką kuchenną, by nie obeschły z wierzchu.
Delikatne, naprawdę puszyste placuszki serowe wychodzą wtedy, gdy ciasto jest dość gęste, ale napowietrzone pianą z białek, a smażenie odbywa się na średnim ogniu, bez pośpiechu. Lepsze są mniejsze placuszki – łatwiej je dosmażyć w środku bez przypalania.
Wartości odżywcze serowych placuszków
Placuszki serowe siostry Anieli to danie dość sycące – zawiera białko z twarogu i jajek oraz węglowodany z mąki. Przy porcji 12–14 placuszków, zakładając smażenie na niewielkiej ilości tłuszczu i bez przesady z dodatkami, orientacyjnie (na 1 placuszek):
Kaloryczność: ok. 80–90 kcal
Białko: 4–5 g
Tłuszcz: 3–4 g (część z tego to tłuszcz ze smażenia)
Węglowodany: 9–10 g
W praktyce to całkiem sensowna propozycja na weekendowe śniadanie lub słodszy podwieczorek, zwłaszcza jeśli zamiast ciężkich polew zostaną użyte świeże owoce, jogurt naturalny lub odrobina domowego dżemu.
Jak podawać serowe placuszki siostry Anieli
Klasyczne serowe placuszki aż proszą się o proste, “domowe” dodatki. Idealnie łączą się z kwaśnym akcentem – śmietaną, jogurtem, owocami leśnymi, konfiturą z czarnej porzeczki lub wiśni. Słodycz ciasta i lekko słonawy twaróg równoważą wtedy kwaskowe nuty dodatków.
Dla miłośników tradycyjnych połączeń dobrym wyborem będzie cukier puder przesiany przez sitko bezpośrednio na talerzu tuż przed podaniem. Placuszki są wilgotne i miękkie, więc nie ma potrzeby przesadzać z dodatkami – dobrze smakują nawet zupełnie same, jeszcze gorące, wprost z patelni.
Sprawdza się też wersja “śniadaniowa”: stosik placuszków, na to łyżka gęstego jogurtu greckiego, trochę miodu albo syropu klonowego i garść świeżych owoców – malin, borówek, pokrojonych truskawek. Dzięki twarogowi taka porcja trzyma sytość na dłużej niż zwykłe naleśniki.
Warianty i modyfikacje serowych placuszków
Placuszki serowe z owocami w środku
Do ciasta można dodać owoce, ale warto zrobić to z głową, żeby nie rozwodnić masy. Najlepiej sprawdzają się małe dodatki: borówki amerykańskie, jagody, drobne maliny czy pokrojone w kostkę, jędrne jabłko. Owoce dobrze osuszyć z nadmiaru soku (np. na ręczniku papierowym) i delikatnie wmieszać w gotowe ciasto tuż przed smażeniem.
Przy mrożonych owocach placuszki lubią się szybciej przypalać, bo sok wypływający na patelnię karmelizuje. Rozsądnie jest smażyć je wtedy na nieco niższym ogniu i dodać odrobinę więcej mąki, by masa była bardziej zwarta.
Fit wersja serowych placuszków z twarogiem
Bardziej “odchudzoną” wersję uzyska się, zastępując część mąki pszennej mąką pełnoziarnistą (np. 60 g białej + 60 g pełnoziarnistej). Można też ograniczyć cukier do 1–2 łyżek, zakładając, że słodycz zapewnią owoce i miód na wierzchu. Twaróg półtłusty spokojnie wystarczy – chudy często jest zbyt suchy i daje gorszą strukturę ciasta.
Smażenie na minimalnej ilości oleju na dobrej patelni teflonowej lub ceramicznej też robi różnicę. Przy smażeniu z głową placuszki nie muszą ociekać tłuszczem – wystarczy cienka warstwa, uzupełniana tylko co 2–3 partie smażenia.
Placuszki serowe bez glutenu
Przy diecie bezglutenowej bardzo dobrze sprawdzi się mieszanka mąk bezglutenowych do ciast lub mąka ryżowa połączona z ziemniaczaną (np. pół na pół). Trzeba wtedy kontrolować gęstość, bo mąki bezglutenowe chłoną płyn inaczej niż pszenna. Gdy ciasto wyjdzie zbyt rzadkie, wystarczy dosypać łyżkę mąki i lekko wymieszać, nie niszcząc piany.
Najczęstsze błędy przy serowych placuszkach
- Zbyt rzadkie ciasto – placuszki rozpływają się na patelni, nie rosną, trudno je odwrócić. Rozwiązanie: dosypać trochę mąki i delikatnie wymieszać.
- Za wysoka temperatura smażenia – przypieczone z zewnątrz, surowe w środku. Lepiej smażyć dłużej na średnim ogniu niż szybko na maksymalnym.
- Brak oddzielenia białek – da się usmażyć placuszki z całymi jajkami, ale tracą sporo na lekkości; piana z białek robi dużą różnicę w puszystości.
- Za mokry twaróg – masa robi się gliniasta i ciężka. Przy twarogu “z wiaderka” warto odlać nadmiar serwatki i ewentualnie dodać łyżkę–dwie więcej mąki.
- Zbyt długie mieszanie po dodaniu piany – ciasto staje się zbite, a placuszki niskie. Wystarczy tylko połączyć składniki, bez pedantycznego rozcierania grudek.
Jeśli mimo wszystko pierwsza partia placuszków wyjdzie nieidealna, zawsze można potraktować ją jako próbę generalną. Po jednym smażeniu łatwo wyczuć, czy trzeba minimalnie zagęścić ciasto, zmniejszyć płomień pod patelnią albo nabierać odrobinę mniejsze porcje.
Przechowywanie i odgrzewanie placuszków serowych
Placuszki serowe najlepiej smakują świeże, ale dobrze znoszą przechowywanie. Po całkowitym ostudzeniu można je ułożyć w pojemniku, przekładając warstwy kawałkami papieru do pieczenia, i trzymać w lodówce do 2 dni. Przed podaniem wystarczy krótko je odgrzać.
Najprościej zrobić to na suchej patelni, na małym ogniu, przykrywając pokrywką – po 2–3 minutach z każdej strony z powrotem stają się miękkie i przyjemnie ciepłe. Nadają się też do odgrzania w piekarniku (ok. 150°C, kilka minut) lub w tosterze, jeśli są niezbyt duże. Mikrofalówka da radę, ale trzeba liczyć się z tym, że skórka nie będzie już tak przyjemnie sprężysta.
Jeśli zostanie ich naprawdę dużo, można je zamrozić, układając surowo na tackach, a po zamrożeniu przesypać do woreczka, jednak najlepiej zamrażać już usmażone i wystudzone placuszki. Po odmrożeniu i podsmażeniu na suchej patelni spokojnie nadają się do drugiego śniadania lub szybkiego podwieczorku.
