Na ruszcie najlepiej sprawdzają się dodatki, które robią się prawie same i pasują zarówno do karkówki, jak i do pieczonych warzyw czy prostych sosów jogurtowych. Ziemniaki z boczkiem na grilla to właśnie taki przepis: sycący, prosty i bardzo wdzięczny, pod warunkiem że dobrze dobierze się ziemniaki i nie pośpieszy z ogniem. Na zewnątrz powinny być rumiane i chrupiące, a w środku miękkie, kremowe i dobrze doprawione. Boczek wytapia tłuszcz, który otula plastry ziemniaków, dzięki czemu nie wysychają i łapią wyraźny, dymny aromat.
Składniki na ziemniaki z boczkiem na grilla
Porcja wystarcza dla 4 osób jako dodatek do dań z rusztu albo dla 2-3 osób jako samodzielne danie z sosem i sałatką. Najwygodniej użyć ziemniaków średniej wielkości, o dość zwartej strukturze.
- 1,2 kg ziemniaków – najlepiej typ B lub B/C
- 250 g boczku wędzonego w cienkich plastrach
- 2 łyżki oleju rzepakowego lub z pestek winogron
- 1,5 łyżeczki soli
- 1 łyżeczka świeżo mielonego czarnego pieprzu
- 1 łyżeczka słodkiej papryki
- 1/2 łyżeczki czosnku granulowanego
- 1/2 łyżeczki suszonego tymianku lub majeranku
- 1 mała cebula – opcjonalnie, pokrojona w cienkie piórka
- 1 łyżka posiekanej natki pietruszki lub szczypiorku do podania
- ewentualnie 1-2 łyżki masła do wykończenia po grillowaniu
Przygotowanie ziemniaków z boczkiem na grilla
- Umyć ziemniaki bardzo dokładnie. Jeśli skórka jest cienka i ładna, nie trzeba jej obierać – po upieczeniu daje dodatkową teksturę. Pokroić ziemniaki w plastry o grubości około 6-8 mm albo w półplastry, jeśli są większe.
- Włożyć pokrojone ziemniaki do garnka, zalać zimną wodą, lekko posolić i doprowadzić do wrzenia. Gotować tylko do wstępnego zmiękczenia przez 6-8 minut od momentu zagotowania. Ziemniaki mają być jeszcze lekko twarde w środku, bo dojdą na grillu.
- Odcedzić i zostawić na 5 minut, żeby odparowały. To ważny moment: wilgotna powierzchnia utrudnia rumienienie, a zbyt mokre ziemniaki będą raczej parować niż się piec. Kiedy lekko przestygną, przełożyć do dużej miski.
- Dodać olej, sól, pieprz, paprykę, czosnek granulowany i tymianek. Delikatnie wymieszać, najlepiej podrzucając miską albo obracając łopatką, żeby nie połamać plastrów. Jeśli używana jest cebula, dodać ją właśnie teraz.
- Plastry boczku przekroić na krótsze kawałki. Można każdy plaster ziemniaka owinąć boczkiem, ale przy większej porcji wygodniejsza jest forma pakietów: na arkuszu grubej folii aluminiowej ułożyć warstwę ziemniaków, przełożyć częścią boczku, potem kolejną warstwę ziemniaków i znowu boczek. Pakiet nie powinien być zbyt wysoki, bo środek będzie się nagrzewał za długo.
- Zawinąć całość szczelnie w folię, ale zostawić odrobinę luzu nad ziemniakami. Dzięki temu gorące powietrze będzie krążyć, a składniki upieką się równomiernie. Przy tej ilości najlepiej zrobić 2 pakiety, zamiast jednego dużego.
- Rozgrzać grill do średniej temperatury, około 180-200°C. W grillu węglowym warto przesunąć żar tak, by mieć strefę mocniejszą i łagodniejszą. Pakiety położyć najpierw w miejscu pośrednim, nie bezpośrednio nad najmocniejszym ogniem.
- Grillować przez 20-25 minut, obracając pakiety 2-3 razy. W tym czasie boczek puści tłuszcz, a ziemniaki dojdą i przejdą aromatem dymu. Jeśli ziemniaki były pokrojone grubiej, czas może wydłużyć się do 30 minut.
- Ostrożnie rozchylić folię. Jeśli ziemniaki są już miękkie po nakłuciu nożem, przełożyć je – nadal w otwartej folii albo na tacce grillowej – bliżej mocniejszego żaru na kolejne 8-12 minut. Ten etap odpowiada za chrupiące brzegi i dobrze zrumieniony boczek.
- Na końcu można dodać odrobinę masła i delikatnie przemieszać, żeby ziemniaki nabrały połysku. Posypać natką lub szczypiorkiem i podawać od razu, kiedy boczek jest jeszcze kruchy.
Wstępne podgotowanie robi dużą różnicę. Surowe ziemniaki owinięte w boczek łatwo przypalić z zewnątrz, zanim środek zdąży zmięknąć. Po krótkim obgotowaniu wystarczy dopilnować koloru i chrupkości.
Jeśli grillowany jest cały obiad, pakiety z ziemniakami warto położyć na ruszcie jeszcze przed mięsem. Dobrze znoszą czekanie przy boku grilla, byle po otwarciu nie zostawić ich zbyt długo na mocnym ogniu, bo tłuszcz z boczku zacznie szybko się palić.
Jak zrobić chrupiące ziemniaki z boczkiem na grilla, a nie miękkie i tłuste
Dobór ziemniaków i grubość krojenia
Najlepiej wypadają ziemniaki o średniej zawartości skrobi, czyli typ B. Zbyt mączyste będą się rozpadać po podgotowaniu i mieszaniu z przyprawami. Zbyt sałatkowe pozostaną zwarte, ale trudniej złapią miękki środek. Jeśli dostępne są młode ziemniaki, też można ich użyć, ale warto skrócić czas obgotowania o 1-2 minuty.
Grubość plastrów ma znaczenie większe, niż zwykle się wydaje. Cienkie, 3-4 milimetrowe, rozpadną się albo przesuszą. Z kolei grube talarki będą potrzebowały dłuższego czasu i boczek zdąży zrobić się twardy. Najbezpieczniej trzymać się przedziału 6-8 mm. Taki plaster jest wystarczająco stabilny, a po grillowaniu pozostaje miękki w środku i przyrumieniony na krawędziach.
Warto także kroić ziemniaki możliwie równo. Przy nierównych plastrach część będzie już przypieczona, podczas gdy grubsze kawałki dopiero dojdą. To jeden z najczęstszych powodów, dla których gotowe danie wychodzi nierówne.
Folia, tacka czy bezpośrednio na ruszcie
Folia aluminiowa daje największą kontrolę i jest najpraktyczniejsza, gdy ziemniaki mają piec się razem z boczkiem. Najpierw działa jak mały piekarnik: zatrzymuje parę i przyspiesza mięknięcie. Po otwarciu pozwala odparować nadmiar wilgoci i dopiec powierzchnię. To rozwiązanie sprawdza się szczególnie na grillach węglowych, gdzie temperatura nie zawsze jest idealnie równa.
Tacka grillowa jest dobra wtedy, gdy zależy na mocniejszym zrumienieniu i łatwiejszym mieszaniu. W takim wariancie ziemniaki też warto wcześniej podgotować, a boczek lekko podsmażyć na patelni przez 2-3 minuty, żeby zaczął się wytapiać. Inaczej ziemniaki mogą przywrzeć, zanim boczek odda wystarczająco dużo tłuszczu.
Bezpośrednio na ruszcie takie ziemniaki przygotowuje się najtrudniej. Plastry łatwo wpadają między szczebelki, a tłuszcz skapujący z boczku powoduje nagłe płomienie. Jeśli ma być bardzo rustykalnie, lepiej nabijać plastry ziemniaków i boczku na szpadki, ale to już nieco inna technika niż w tym przepisie.
Po otwarciu pakietu nie trzeba mieszać zbyt energicznie. Wystarczy delikatnie podważyć i obrócić warstwy, tak by część tłuszczu została na powierzchni ziemniaków. To wystarczy, żeby złapały kolor bez rozpadania.
Wartości odżywcze ziemniaków z boczkiem na grilla
To danie jest sycące i dość energetyczne, głównie przez boczek oraz tłuszcz, który się z niego wytapia. W przybliżeniu jedna porcja z 1/4 całego przepisu dostarcza około 430-520 kcal, w zależności od rodzaju boczku i ilości tłuszczu, która zostanie w pakiecie.
W jednej porcji znajduje się przeciętnie około 10-15 g białka, 22-30 g tłuszczu i 35-45 g węglowodanów. Ziemniaki wnoszą potas, trochę witaminy C i skrobię dającą sytość, natomiast boczek odpowiada za wysoką zawartość sodu i tłuszczów nasyconych.
Jeśli danie ma być lżejsze, można zmniejszyć ilość boczku do 150-180 g i dodać więcej ziół, cebuli albo kilka plasterków cukinii między warstwy. Smak nadal będzie wyraźny, a całość mniej ciężka.
Najczęstsze błędy przy grillowaniu ziemniaków z boczkiem
Najczęściej problemem jest zbyt mocny ogień na początku. Wtedy boczek szybko ciemnieje, a ziemniaki pozostają twardawe. Lepiej zacząć od średniej temperatury i dopiero pod koniec podkręcić rumienienie. To podejście daje lepszą kontrolę niż próba szybkiego pieczenia od razu nad mocnym żarem.
Drugim błędem bywa zbyt duża ilość soli. Boczek sam w sobie jest słony, dlatego ziemniaki trzeba doprawić rozsądnie, zwłaszcza jeśli używany jest boczek długo dojrzewający lub mocno wędzony. Bezpieczniej trzymać się podanych proporcji, a ewentualnie dosolić już po grillowaniu.
Warto uważać także na zbyt ciasne pakowanie folii. Jeśli wszystko zostanie mocno ściśnięte, ziemniaki bardziej się duszą, niż pieką. W efekcie robią się miękkie i wilgotne, ale nie mają rumianych krawędzi. Mała przestrzeń w pakiecie naprawdę pomaga.
Nie służy temu daniu również długie czekanie po przygotowaniu. Najlepszy moment na podanie to kilka minut po zdjęciu z rusztu. Później boczek mięknie od pary, a ziemniaki tracą chrupkość, choć nadal pozostają smaczne.
Z czym podawać ziemniaki z boczkiem z grilla
Najlepiej wypadają z prostymi dodatkami, które równoważą tłustość boczku. Bardzo dobrze pasuje chłodny sos jogurtowy z czosnkiem i koperkiem albo kwaśna śmietana z odrobiną chrzanu. Taki kontrast odświeża i sprawia, że porcja nie wydaje się ciężka.
Na talerzu warto dodać coś chrupiącego i świeżego: sałatę z winegretem, ogórki małosolne, surówkę z kapusty albo pomidory z cebulą. Jeśli ziemniaki są serwowane jako dodatek do mięsa, dobrze łączą się z karkówką, grillowanym kurczakiem i kiełbasą. Jeśli mają zagrać główną rolę, wystarczy dorzucić sos, sałatkę i ewentualnie grillowany ser.
Przy większym grillowaniu dobrze sprawdza się przygotowanie pakietów wcześniej, nawet 3-4 godziny przed pieczeniem. Wystarczy trzymać je w lodówce i wyjąć na 20 minut przed położeniem na ruszcie. Dzięki temu organizacja przy grillu jest prostsza, a samo danie gotowe bez nerwowego doglądania.
