Ten krem sprawdzi się dla osób, które lubią warzywne zupy o wyraźnym, pieczonym aromacie i chcą czegoś bardziej sycącego niż klasyczna pomidorowa. Bazą są pieczone papryki i pomidory, dzięki czemu zupa wychodzi gęsta, naturalnie słodka i bez „surowej” kwasowości. Dobrze pasuje na szybki obiad w tygodniu, ale da się ją też elegancko podać na kolację. Całość robi się w jednym garnku po upieczeniu warzyw, a smak daje się łatwo podkręcić w stronę pikantną albo bardziej śmietanową.
Składniki na krem paprykowo-pomidorowy
Porcja na 4 osoby (ok. 1,6–1,8 l zupy). Najlepszy efekt daje mieszanka czerwonej papryki i dojrzałych pomidorów; jeśli pomidory są zimowe i blade, lepiej podeprzeć je dobrą passatą.
- 4 duże czerwone papryki (ok. 900–1000 g)
- 1 kg dojrzałych pomidorów (lub 700 g pomidorów + 300 g passaty)
- 1 duża cebula (ok. 180–200 g)
- 3 ząbki czosnku
- 2 łyżki oliwy + 1 łyżka do podsmażenia
- 700 ml bulionu warzywnego (lub drobiowego)
- 1 łyżeczka słodkiej papryki mielonej
- 1/2 łyżeczki wędzonej papryki mielonej (opcjonalnie, ale robi robotę)
- 1 liść laurowy
- 2–3 ziarenka ziela angielskiego
- 1 łyżeczka cukru lub miodu (do korekty smaku)
- 1–2 łyżeczki octu balsamicznego lub soku z cytryny (do korekty kwasowości)
- sól, pieprz
- 80–120 ml śmietanki 30% lub 18% (opcjonalnie)
- do podania: grzanki, pestki dyni, oliwa, jogurt/śmietana, bazylia lub natka
Przygotowanie kremu paprykowo-pomidorowego krok po kroku
-
Rozgrzać piekarnik do 230°C (góra–dół). Blachę wyłożyć papierem.
Papryki umyć, przekroić na połówki, usunąć gniazda nasienne. Ułożyć skórą do góry.
Pomidory przekroić na połówki lub ćwiartki (zależnie od wielkości) i dołożyć na blachę obok. -
Warzywa skropić 2 łyżkami oliwy i lekko posolić. Wstawić na środkowy poziom piekarnika na 25–35 minut.
Papryka ma się miejscami mocno przypiec (bąble, czarne plamki), pomidory mają puścić sok i lekko się skarmelizować.
Jeśli piekarnik słabo rumieni, na koniec dać 2–3 minuty grilla – ale pilnować, bo łatwo spalić. -
Upieczoną paprykę przełożyć do miski i szczelnie przykryć talerzem albo folią na 10 minut.
Dzięki temu skórka zejdzie bez siłowania. -
W dużym garnku rozgrzać 1 łyżkę oliwy. Cebulę pokroić w kostkę i smażyć na średnim ogniu 6–8 minut,
aż będzie miękka i lekko złota. Dodać posiekany czosnek i smażyć jeszcze 30–40 sekund (tylko do zapachu). -
Wsypać słodką paprykę i (jeśli jest) wędzoną, szybko zamieszać przez 10 sekund, żeby przyprawy nie zgorzkniały.
Dolać bulion, wrzucić liść laurowy i ziele angielskie, zagotować. -
Papryki obrać ze skórek (nie trzeba wyłuskiwać każdego czarnego punkcika, ale większe spalenizny warto usunąć).
Dodać do garnka razem z upieczonymi pomidorami i całym sosem z pieczenia z blachy.
Gotować na małym ogniu 12–15 minut, żeby smaki się połączyły. -
Wyjąć liść laurowy i ziele angielskie. Zupę zblendować na gładki krem (blender ręczny lub kielichowy).
Jeśli krem jest za gęsty, dolać odrobinę wody lub bulionu. Jeśli za rzadki – pogotować 5 minut bez przykrycia. -
Doprawić: sól i świeżo mielony pieprz, następnie cukier/miód (żeby podbić słodycz pieczonych warzyw) i na koniec kwas:
ocet balsamiczny albo cytryna. Kwas dodawać po trochu i mieszać – zupa ma być „żywa”, ale nie kwaśna. -
Jeśli ma być wersja bardziej aksamitna, wlać śmietankę i podgrzać na bardzo małym ogniu 2–3 minuty
(bez mocnego gotowania). Spróbować jeszcze raz i skorygować przyprawy.
Nie omijać pieczenia: to ono robi różnicę. Surowo gotowana papryka daje płaski smak, a pieczona – słodycz i lekki dym. Sos z blachy (przypieczone soki) też trafia do garnka, bo to czysty aromat.
Wartości odżywcze kremu paprykowo-pomidorowego
Szacunkowo na 1 porcję (1/4 przepisu, bez grzanek i bez śmietanki): ok. 140–190 kcal, dużo błonnika, solidna dawka witaminy C i karotenoidów (papryka + pomidory). Z dodatkiem śmietanki kaloryczność rośnie o ok. 30–70 kcal na porcję (zależnie od ilości i tłustości). To zupa, która syci głównie objętością; jeśli ma zastąpić pełny obiad, warto dorzucić białko w dodatkach (np. jogurt typu greckiego, ser, ciecierzyca) albo podać z kanapką.
Podawanie kremu paprykowo-pomidorowego: dodatki, które pasują
Ta zupa najlepiej wypada podana gorąca, ale nie wrząca – aromat pieczonej papryki wtedy mocniej „wychodzi”. Do misek dobrze działa skropienie oliwą i coś chrupiącego, bo krem jest gładki i potrzebuje kontrastu.
Na szybkie podanie sprawdzają się grzanki z patelni: kostki pieczywa podsmażone na odrobinie oliwy z solą i czosnkiem. Jeśli ma być bardziej „kolacyjnie”, warto dodać kleks gęstego jogurtu lub śmietany i posypać pestkami dyni albo migdałami. Świeża bazylia jest naturalnym kierunkiem, ale natka pietruszki też daje radę, zwłaszcza gdy zupa jest lekko pikantna.
Warianty smaku: łagodny, pikantny i bardziej sycący
Krem paprykowo-pomidorowy pikantny (bez przesady)
Najprościej dodać 1/2 łyżeczki płatków chili na etapie smażenia cebuli albo dorzucić małą ostrą papryczkę do pieczenia razem z warzywami. Ostra papryka z pieca jest bardziej „okrągła” w smaku niż chili z proszku. Jeśli ostrość ma być czysta, a nie dymna, lepiej odpuścić wędzoną paprykę i iść w chili + cytryna.
Dobrze działa też szczypta kminu rzymskiego (kumin) – ale ostrożnie, bo łatwo przykrywa pomidora. Kumin dodać razem z papryką mieloną, krótko podgrzać i dopiero wtedy wlać bulion.
Wersja bardziej kremowa (jak z dobrej knajpy)
Śmietanka robi aksamit, ale jeszcze lepszy efekt daje połączenie: 50 ml śmietanki + 1–2 łyżki oliwy na sam koniec po blendowaniu. Oliwa „zaokrągla” smak i daje wrażenie pełniejszej zupy bez przesadnego dociążenia.
Jeśli ma być naprawdę gładko, można przetrzeć zupę przez sito po blendowaniu. To dodatkowe 2–3 minuty roboty, ale w kremach z pieczonych warzyw potrafi zrobić różnicę (skórki pomidora, włókna papryki).
Wersja sycąca bez śmietanki
Żeby podbić sytość bez nabiału, sprawdza się dodanie do garnka 1 małego ziemniaka (ok. 150 g) pokrojonego w kostkę – gotuje się razem z bulionem i warzywami, a potem wszystko idzie pod blender. Krem będzie gęstszy i bardziej „obiadowy”.
Alternatywnie można dorzucić 1/2 puszki ciecierzycy (odsączonej) na etapie gotowania. Po zblendowaniu zupa dostaje delikatnie orzechowy posmak i lepszy bilans makro.
Przechowywanie i odgrzewanie
Krem paprykowo-pomidorowy dobrze znosi przechowywanie: w lodówce wytrzymuje 3–4 dni w szczelnym pojemniku. Smak nawet zyskuje na drugi dzień, bo pieczone aromaty się „układają”.
Odgrzewać na małym ogniu, mieszając, aż będzie gorąca. Jeśli była dodana śmietanka, nie doprowadzać do mocnego wrzenia – zupa może stracić gładkość. Do mrożenia lepiej pakować wersję bez śmietanki; śmietankę dodać dopiero po rozmrożeniu i podgrzaniu. W zamrażarce trzyma się do 3 miesięcy.
